

Termin junk mileage to przydatny sposób na opisanie tego rodzaju treningu, który – mimo że wymaga wysiłku i czasu – niekoniecznie przynosi wartość proporcjonalną do włożonej pracy.
To, co dla jednej osoby będzie junk mileage, wcale nie musi takie być dla innej. Co więcej, trening uznany za junk mileage zimą, w okresie budowania bazy, może być niezwykle wartościowy latem, gdy celem jest przygotowanie pod konkretny projekt.
Kluczowe jest jedno: specyficzność. Jeśli trening nie odpowiada Twoim celom, a adaptacje, jakie przynosi, są mało użyteczne, wtedy faktycznie może być uznany za junk mileage.
Wyobraź sobie wspinacza, który zimą, mając kilka miesięcy na zbudowanie formy, jako jedyną formę treningu wytrzymałości wybiera robienie trudnych dróg. Taki trening nie buduje jednak bazy wytrzymałości – zwykle stosujemy go raczej po to, by być w formie na końcu planu przygotowawczego. Na etapie budowania formy lepszym wyborem byłyby interwały lub wspinanie się z dużą objętością w łatwiejszym terenie, np. kapilarki.
W tym przypadku można mówić o junk mileage: wspinacz męczy się na treningach, ale realnie niewiele z tego wynika.
Natomiast jeśli ten sam wspinacz zacząłby robić trudne drogi w ostatnim miesiącu planu, aby przygotować się do bycia w formie na projekt, wtedy taki trening nie byłby junk mileage. Dlaczego? Bo odpowiadałby na konkretny cel – przygotowanie do robienia trudnych dróg. To pokazuje, że junk mileage bardzo mocno zależy od celu treningowego i od tego, na jakim etapie cyklu się znajdujesz.
Można też podać prostszy przykład. Jeśli ktoś chce rozwijać siłę na boulderach, ale idzie „po prostu się powspinać”, to łatwo skończy trening, robiąc sporo łatwych problemów z przypadkowymi przerwami – raz krótkimi, raz długimi. Taki trening nie przekłada się na realny rozwój siły, mimo że może wydawać się męczący. Natomiast jeśli ta sama osoba podejdzie do treningu z celem: „robię dziś bouldery na limicie i odpoczywam długo”, wtedy uzyskany efekt będzie znacznie lepszy. W tym drugim przypadku nie można mówić o junk mileage, bo trening jest celowy i zgodny z zamierzeniami.
Aby uniknąć junk mileage, warto zadać sobie kilka pytań:

